Zainteresowani hodowlą często pytają nas o potrzebną do wyhodowania tony tuczu wielkość stada matecznego. Przeglądając deklaracje padające przez firmy wspierające lub pomagające w uruchomieniu hodowli rzuca się proponowana ilość 1500 sztuk ślimaków. I tu należy postawić duży znak zapytania: czy matematyka w tym przypadku faktycznie zdaje egzamin?

Zanim przejdziemy do odpowiedzi na powyższe pytanie przyjrzyjmy się jednemu z parametrów każdego samochodu – spalanie. Producenci często prezentują wartości zużycia paliwa, które – porównując z wynikami przedstawianymi przez samych użytkowników pojazdów – niewiele mają z nimi wspólnego. Czy wynika to z faktu, że właściciel marki celowo wprowadza w błąd konsumentów? Nie do końca. Przedstawiany przez producenta poziom spalania jest osiągalny, jednak w laboratoryjnych warunkach. Całość opiera się na matematyce, w oparciu o którą zostaje wyliczone zużycie na 100 km. Praktyka pokazuje, że tam gdzie przykładowo spalanie powinno wynosić deklarowane 6,5 litrów finalnie osiąga poziom 8 litrów na 100 km. Można czuć się oszukanym? Jak najbardziej.

Nieco podobnie rzecz ma się z tzw. podręcznikową wiedzą dotyczącą hodowli ślimaków. Spora część z zawartych w niej porad opiera się na idealnych, niemal laboratoryjnych warunkach hodowlanych. Podobnie możliwe jest też matematyczne wyliczenie wielkości stada matecznego, potrzebnej na wyhodowanie 1 tony tuczu, a wynoszącej 1500 szt. reproduktorów. Ta idealna kalkulacja nie ma jednak pokrycia w rzeczywistości. Odwiedzając polskie i zagraniczne hodowle obserwowaliśmy, jak różną wydajnością produkcyjną odznaczała się każda z ferm. Wystarczy wspomnieć o nierównej ilości jajeczek w składanych kokonach czy przykładowych przerwach w dostawie prądu skutkujących zbyt dużą wilgotnością – wszystkie te i inne czynniki wpływają na rosnące straty w hodowli. Wnioski, jakie należy z tej lekcji wynieść są dość proste, choć dla wielu nieoczywiste – czysta matematyka przy szacowaniu minimalnej ilości ślimaków dla wyprodukowania 1 tony tuczu zwyczajnie nie istnieje.

By zatem móc cieszyć się pewną ilością jakościowego tuczu zalecamy grupę reproduktorów liczącą 3500 szt., a więc ok. 350 kg. Na podstawie prowadzonych przez kilka lat obserwacji oraz zebranego doświadczenia wiemy, że to właśnie taka wielkość stada matecznego – a nie mniejsza – zapewnia efektywną hodowlę, wliczając w to potencjalne ryzyko strat.

Warto zaufać doświadczeniu – nie czystej matematyce.